Warszawiacy nie potrzebują ślubu, by mieć dzieci - wynika z najnowszych danych Urzędu Statystycznego w Warszawie. Co czwarte rodzi się w związku pozamałżeńskim. Najwięcej na Pradze W finałowym odcinku dziewiątej edycji " Ślubu od pierwszego wejrzenia " dowiedzieliśmy się, że Kornelia i Marek oraz Magdalena i Krzysztof pozostali w małżeństwie, a Kinga i Marcin podjęli decyzję o rozwodzie. Program, w którym uczestnicy decydują się na ślub z obcą osobą, od lat cieszy się sporą popularnością wśród Tradycyjna rodzina bez ślubu. Już co czwarte dziecko w Polsce rodzi się w związku pozamałżeńskim. I nikomu to nie przeszkadza, tylko język nie nadąża za zmianami. Nie wierzę w Marzena wyszła za Adama, wykładowcę akademickiego, po dziewięciu latach związku. – Mnie z takim miejscem na mapie życia kojarzy się małżeństwo. Zawarte po wielu latach bycia razem niby nie mogą żyć w związku niesakramentalnym ani w konkubinacie, tym bardziej po rozwodzie. Prawo prawem, jednak jak się okazuje - wielu księży nie przykłada uwagi do wyznaczonych zasad, o czym informują nas nasi czytelnicy. Okazuje się, że życie bez ślubu, czy bycie po rozwodzie - nie stanowi wielkiej przeszkody. Wierutne kłamstwa. ukończył 16 lat (chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku); jest katolikiem; . Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-05-13 11:59:15 Hibiskus 5 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-13 Posty: 1 Temat: Koniec związku bez ślubu a poprosić o pomoc-podpowiedź bo nie wiem co naszego "związku"jest długa bo ponad 11 lat z przerwami..Od 5 lat mieszkamy razem a od prawie 3 mamy wspólnie pracuję bo każdą próbę podjęcia jakiejkolwiek pracy mój facet weryfikuje,że ta zła a ta niedobra itd..W związku z tym siedzę w domu i wychowuję dziecko,co za tym idzie jesteśmy na jego "utrzymaniu",ale sam tak chciał i ma do tego się(w darmowej szkole) dalej aby znaleźć pracę na dogodniejszych warunkach-żeby nie pracować na "zmiany".Teraz nagle coś mu odbiło i stwierdził,że muszę znaleźć jakąś prace bo on nie wyrabia,że nic w domu nie robię tylko wiecznie chcę pieniądze(owszem chcę ale nie dla siebie tylko na życie,na dziecko:pieluszki,mleko,buciki..)Stwierdził,że jeśli nie wezmę się za dom to on mi dziecko zabierze i będzie u jego rodziców a z nami koniec!!!Dziecko jest u moich rodziców,gdy ja wykonuję jakieś pracę np. na umowy jest taka możliwość,że on mi to dziecko zabierze??Nie wyobrażam sobie tego w żaden sposób!!Czy ma do tego prawo? Jestem załamana i proszę o góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie 2 Odpowiedź przez one girl 2012-05-13 12:10:42 one girl Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-03 Posty: 42 Odp: Koniec związku bez ślubu a ma takich podstaw, aby to dziecko Ci odebrać! Mój niedługo były mąż też straszył mnie takimi historiami. Też się bałam, załamywałam, ale byli przy mnie ludzie trzeźwo myślący, którzy zawsze mnie wspierali i wybijali z głowy takie myśli. On chce mieć nad Tobą przewagę i dlatego tak Cię straszy. Myślę, że powinnaś wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć myśleć za siebie, czy to Ty chcesz iść do pracy itd. Nie daj się zastraszyć głupkowi! Przepraszam za wyzwisko, ale utożsamiam się z Twoją sytuacją Bądź silna i nie daj się! Pozdrawiam serdecznie! 3 Odpowiedź przez zunia 2012-05-13 13:01:05 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-05-14 15:20:19) zunia Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-13 Posty: 3 Odp: Koniec związku bez ślubu a dziecko. Witam moja historia jest strasznie duga i skomplikowana mam 4 dzieci mam 31 lat i kazdy zwiazek załozony zamyka mi sie na 4 latach to chyba pech jakis! mój pierwszy zwiazek mam z niego 3 dzieci ale był toksyczny byłam bita gwałcona i traktowana jak szmata udało mi sie uciec z tego koszmaru , poznałam faceta młodszego od siebie majac 24 lata a on tylko 21 nie dawałam sobie szans ze cos wyjdzie z tego bo przeciez jak to mozliwe ? kto wezmie sobie na kark 3 dzieci i do tego taki młody!:) myliłam sie zakochalismy sie w sobie, nauczyłam sie odnowa ufac zyc po prostu od nowa narodziłam sie lecz jego rodzice nie tolerowali dzieci mowili ze moge byc kolezanką jego i niestety zostawił mnie po 4 latach. I znowu zostałam sama nie chciałam juz nikogo, nie chciałam ranic dzieci, lecz dzieciom i mi bylo ciezko. Znow singielka w 2008 latem sasiadka wyrwała mnie na dyskoteke nie bardzo chciałam pójsc bo po co, ale zgodziłam sie. Na dyskotece ona sie bawiła ja siedziałam w koncie i nie bardzo miałam ochote na zabawe, ale podszedł do mnie ten jedyny światła zgasły świat sie zatrzymał spojrzałam na niego i amor strzelił mi w serce to była miłosc od pierwszego spojrzenia. Moja miłosc ta jedyna prawdziwa Wyszliśmy z dyskoteki, poszlismy na zewnatrz duzo rozmawialismy duzo wspólnego mielismy. Jego zostawiła dziewczyna mnie chłopak. Poprosił o numer telefonu, ale nie mielismy jak zapisac jemu ukradli telefon na dyskotece ja nie wzięłam:) wiec odpowiedziałam mu widac pisane bysmy sie nie spotkali. Na to on chwila momet nie nie kochana to nie ta bajka skoczył po kartke i dugopis do dja, podałam zapisał i juz z samego rana poprosił o spotkanie:) No i sie zaczęła nasza piekna ale krótka historia. Bylismy szczesliwi on chciał dziecko ja tez no i po 3 tygodniach zaszłam w ciązę Byłam szczesliwa ze wreszcie bede miec upragniona rodzine tego czego nigdy nie miałam, poznałam rodzicow jego polubili mnie i dzieci. W kazdym razie tak mi sie wydawało, dbali o mnie o ciaze i dzieci do mometu az sie nie urodziła im wnuczka potem pokazali jacy na prawde sa. Zresztą on tez pokazał jaki jest. Znikał na noce nie pracował utrzymywałam go z marnych alimetow nawet w ciazy udezył mnie wybaczyłam mu. Zbyt bardzo go kochałam. Obiecał ze to sie nie powtórzy ze to wina ze nie pracuje ze utrzymuje go, ale to tylko puste słowa w które wierzyłam. Kłócilismy sie on wyprowadzał sie potem wracał i tak sie ciągło. Nawet złapałam go jak macał inne kobiety to było straszne. Płakałam nie raz, łapałam go na esemesach z innymi dziewczynami mowiłam o tym jego mamie, on sie wykrecał ze jestem zazdrosna chorobliwie moze i tak ale wie co widziałam. Jego rodzina uznała mnie za wariatke ! Mimo tego dalej byłam z nim bo miałam coreczke z nim. Nie chciałam by wychowywała sie bez ojca tak jak 3 moich starszych dzieci, ale ile mozna patrzec jak traktuje mnie i dzieci. Nie nawidził starszej mojej corki, ciągle miał jakies ale do niej, wyzywał ja, to tylko dziecko. W grudniu 2011 przypadkiem siedziałam na kamerce na stronce gdzie kobiety i meżczyzni sie rozbieraja, siedziałam i gadałam z kolezanką mozna było dołączyc sie i pisac i poznałam tam duzo znajomych. fajnego {kolege} piszemy do tej pory, jest przyjacielem któremu moge sie zwiezyc. Moj facet uznał ze to zdrada poniewsz jak mozna pisac z facetem obcym i zwiezac sie, ale on sam ze mną nigdy nie rozmawiał, zawsze siedział na kompie, na tych swoich chorych gierkach. Potrafił wstac i usiasc i siedziec cały dzien grajac, do pracy nie szedł bo po co ja mu dawałam jesc palic potrafił wyczyscic mi konto nie myslec ze nie bedą dzieci co miały jesc. Wszystko było na mojej glowie nikt mi nigdy nie pomagał zawsze dawałam sobie rade gdy próbowałam pozyczyc pieniadze od jego rodzicow słyszałam odpowiedź nie dzwoncie bo nie mamy ! Ojciec emerytowany gornik i nie ma dla syna a dla corki zawsze miał nigdy nie chciałam wiele zawsze to były kwoty około 70 zł, ale coz ten co ma nigdy ci nie da, ale ci co biedy doznali i nie maja zawsze pomoga. Najsmieszniejsze jest ze jak chodziło o wypicie to zawsze rozpijali syna. Synus zawsze mogł wypic z rodzicami. Po co poprosic na chleb jak mozna sie napic i zapomniec ze dzieci sa głodne. Dzięki bogu był jeszcze moj przyjaciel wstyd bylo poprosic, ale poprosiłam go o kase i pozyczył bez zadnego ale i od tamtego dnia wiem ze moge liczyc na niego lecz wpadłam w sidła. On sie zakochał to juz nie jest zabawne. Moj zwiazek wiem ze jest toksyczny patologiczny, ale po tym co mi powiedział ze co usłyszałam załamałam sie usłyszałam duzo niemiłych słow i ze wstydził sie wychodzic ze mną wpadłam w szał, spakowałam go i wyrzuciłam za drzwi, to wszystko w nerwach. Żałuje strasznie bo wiem ze mimo tego on mnie kocha, ja jego, cierpie, strasznie płacze nocami, ale wydaje mi sie ze to jedyne wyjscie by odpoczac psychicznie i dzieci tez. Prosze napiszcie, doradzcie mi ... przepraszam za błedy lecz jestem rozumiem, dysleksja, problem, ale staraj się przynajmniej pisać z zachowaniem znaków interpunkcyjnych, polskich znaków i dużych liter na początku zdania. Jeśli zaś chodzi o ortografię to zawsze można skorzystać z pomocy programu Word, który podkreśli Ci wszelkie błędy. 4 Odpowiedź przez soniqueee222 2012-05-13 13:38:39 soniqueee222 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-05-11 Posty: 567 Wiek: 30 Odp: Koniec związku bez ślubu a dziecko. Nie tak łatwo odebrać dziecko. Zwłaszcza, że ty jako matka zajmujesz się dzieckiem odpowiednio. Faceci zawsze straszą, mój były mąż też mnie szantazował, ze jak odejdę zabierze mi dziecko, nie miał jednak podstaw, a teraz po roku od rozwodu, już go dziecko nie interesuje. Spokojnie, nie daj się w to wmanewrować:) W moim życiu nie ma miejsca na miłość. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Dzień dobry, myślę, że ślub to bardzo indywidualna kwestia. Rozumiem, że mają Państwo cywilny i ślub kościelny miał być dla Pani dopełnieniem związku? Pytanie czym taki ślub jest dla Pani męża, czy nie chce go, bo nie chce go z Panią, czy nie chce go po uważa, że to nie potrzebne, że już go Państwo przecież mają, że obawia się bycia w centrum zainteresowania itp. Warto poważnie z mężem porozmawiać, dowiedzieć się z jakiego powodu nie chce ślubu kościelnego. Następnie myślę, że warto wspólnie podjąć decyzję co dalej. To o czym należy pamiętać, to o emocjach, żeby nie podejmować emocjonalnych decyzji, warto zawsze wszystko przemyśleć. Tak naprawdę po takiej szczerej rozmowie będzie Pani zapewne wiedziała czy ten związek nie ma sensu, czy to w ogóle nie jest problem w Państwa związku, a zupełnie w czymś innym. Pozdrawiam A. Pacia Ślub bez świadków wydaje się spełnieniem marzeń niejednej Pary Młodej. Często jest to spowodowane brakiem osób, które nadawałyby się do tej funkcji a niejednokrotnie chodzi o przeżycie ślubu tylko we dwoje. Nie każdy chce robić wielkie wesele więc warto zastanowić się czy taka możliwość istnieje? Ślub cywilny bez świadkówŚlub kościelny bez świadkówŚlub bez świadków Ślub cywilny bez świadków Czy ślub cywilny bez świadków jest możliwy? Otóż nie, prawodawca jasno mówi, że świadkowie są osobami niezbędnymi podczas ceremonii. Jasno zostały również w prawie polskim określone obowiązki prawne świadka czyli: złożenie podpisu, pełnoletność, posiadanie przy sobie ważnego dowodu osobistego, porozumiewanie się w języku polskim Ślub kościelny bez świadków Prawo kanoniczne ślubie kościelnego bez świadków również nie bierze pod uwagę: „Tylko te małżeństwa są ważne, które zostają zawarte wobec asystującego miejscowego ordynariusza albo proboszcza, albo wobec kapłana lub diakona delegowanego przez jednego z nich; a także wobec dwóch świadków” Nie ma jednak wypisanych wymogów wobec świadków, dlatego też mogą to być osoby tej samej płci jeśli tylko są pełnoletnie i posiadające zdolność do czynności prawnych. Niestety na ten moment w Polsce nie jest to opcja możliwa do zrealizowania. Szkoda, ponieważ wielu osobom brakuje bliskich, którzy podjęliby się tak odpowiedzialnej funkcji jaka jest świadkowanie na ślubie. A jak było u Was? Czy też myślałyście o ślubie bez świadków? Zapraszam tez na wpis: Ślub bez bierzmowania Zawiadomienie o ślubie 15 rad które warto przeczytać zanim urządzisz obiad weselny Continue Reading reklama #12 Jak zależy ci tylko na byciu żoną, to pogadaj z nim, idzcie do urzędu i weźcie ślub. Nie wiem jak teraz, ale wcześniej to jakiś miesiąc oczekiwania. Papierek będzie. #13 Nie chce pocieszenia, myślałam że można tu pogadać, znaleźć kogoś w podobnej sytuacji a nie że zakładam temat i oczekuje odpowiedzi. Nie ma znaczenia jaki ślub. Chcę być żoną. Gdybym wiedziała że tak będzie, nie dałabym synkowi nazwiska po ojcu. Piszesz ze się między wami popsuło po urodzeniu dziecka. Myślę że na ten moment na twoim miejscu nie naciskalabym na ślub a na poprawę waszych relacji. Od tego trzeba zacząć, bo nawet jeśli twój partner ulegnie i weźmiecie ślub teraz kiedy jest między wami gorzej to takie małżeństwo długo może nie potrwać. Ostatnia edycja: 21 Styczeń 2022 #14 Jak zależy ci tylko na byciu żoną, to pogadaj z nim, idzcie do urzędu i weźcie ślub. Nie wiem jak teraz, ale wcześniej to jakiś miesiąc oczekiwania. Papierek będzie. Przynajmniej miesiąc. Nie można wziąć ślubu wcześniej niż 30 dni od deklaracji, że chce się to zrobić. Jest czas do namysłu #15 Piszesz ze się między wami popsuło po urodzeniu dziecka. Myślę że na ten moment na twoim miejscu nie naciskalabym na ślub a na poprawę waszych relacji. Od tego trzeba zacząć, bo nawet jeśli twój partner ulegnie i weźmiecie ślub teraz kiedy jest między wami gorzej to takie małżeństwo długo może nie potrwać. Ja jestem ze swoim partnerem właśnie 7lat. Ślub kiedyś będzie, ale wyłącznie ze względów formalnych, prawnych, głównie chodzi o dzieci, o mojego starszego syna. Dla mnie to tylko formalność - ustalenie terminu w usc, wzięcie ślubu i do domu [emoji6] My wzięliśmy cywilny a po nim było ognisko, powiedzieliśmy, że jak ktoś chce spędzić z nami czas to tu i tu na ognisku my będziemy. Było super. Na jedzenie i napoje itd poszło ok 1000 zł a było sporo osób. Przynajmniej miesiąc. Nie można wziąć ślubu wcześniej niż 30 dni od deklaracji, że chce się to zrobić. Jest czas do namysłu My mieliśmy dokładnie 4 tygodnie #16 Czy tylko ja jestem w takiej sytuacji? Jesteśmy parą 7 lat, mamy 5 miesięczne dziecko. Zewsząd jestem bombardowana zdjęciami czy informacjami o weselach znajomych, kuzynostwa... Znają się rok, dwa i zaraz cyk piękne wesele. Tylko my stoimy w miejscu. Kiedyś bardzo naciskałam na ślub, bo bylo to moje marzenie i właśnie przeszkadzało mi to że nic nie idzie do przodu. Pozniej przestalam naciskać, ale w głębi serca nadal tego pragnę. Zaszlam w ciążę i wciąż mialam nadzieję że może to teraz, że może to już. Liczyłam na to że fakt że jestem w ciąży jakos go do tego zmobilizuje, Ale od kad urodzilam między nami wszystko się popsuło, i czuję że już nigdy do tego nie dojdzie. Też chciałam ślub, a mój partner tylko mówił. Jednocześnie naciskał na dziecko, na które nie chciałam się zgodzić bez ślubu. W końcu stwierdziłam, że skoro stoimy w martwym punckie od 4 lat, to równie dobrze możemy mieszkać osobno. dostałam wtedy propozycję mieszkania z koleżankami. Mieszkanie tańsze, ładniejsze i dużo bliżej miałam do pracy. Tego samego miesiąca mi się oświadczył. Wcześniej tylko mówił, że chce ślub, ale nic do tego nie zmierzało. Żałuję, że wyszedł szantaż, bo tak to wyglądało. Ale mi bardzo zależało na ślubie (nie weselu) i nie byłabym w stanie mieć dzieci z człowiekiem, który nie jest moim mężem. #17 Oj, nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji... Czyli, podsumujmy. Brak dojrzałej, obustronnej komunikacji z partnerem, brak informowania nie bieżąco o swoich potrzebach. Liczenie na to, że dziecko magicznie zmieni coś w partnerze. Mężczyzna, który po narodzinach dziecka niejako wycofuje się z relacji. Kobieta, która sama już nie wie, czy to ma sens. Moja droga, znam masę takich związków. Z pierwszej ręki, znajomi znajomych, koleżanki z neta. Pokusiłabym się o niepopartą żadnymi badaniami statystykę, że od takich przypadków jak Wy jest więcej tylko małżeństw na siłę, które rozpadają się po kilku latach. No ale cóż. Jak to mówiła moja babcia, widziały gały co brały. #18 Wie wie. I to bardzo dobrze. Wiele "rozmów" na ten temat przepłakałam. Nie rusza go ani prośba ani groźba czekaj, płakałaś i groziłaś mu, żeby był Twoim mężem? I zrobiłaś sobie z nim dziecko? #19 My jesteśmy ze sobą trzy lata, mój niby gada, że kiedyś do tego dojdzie, ale jakoś mu się nie spieszy. Ja zawsze mowilam, że jak z facetem zamieszkasz przed ślubem, to już po ptokach no i miałam rację. Ja na przykład przedstawiam mojego partnera jako mój konkubent może to go kiedyś zmobilizuje. reklama #20 Autorko, mówisz że po prostu chcesz być żoną, ale to tylko formalność. Dalej trzeba będzie się starać w związku, z perspektywy czasu jako żona od 5 lat stwierdzam że trzeba się starać nawet bardziej. Do ślubu relacja musi być zdrowa i pewna po obu stronach, inaczej tylko się wplątasz i bedziesz jeszcze bardziej nieszczęśliwa. Jeśli niedługo będziecie obchodzić siódmą rocznicę ślubu, to przede wszystkim: gratulacje! To wspaniale, że już tak długo macie w swoim życiu siebie nawzajem i dbacie o swoje małżeństwo. Za wami już mnóstwo wspaniałych chwil, a przed wami – jeszcze więcej. Czas, który spędziliście we dwoje z całą pewnością zasługuje na to, żeby wyjątkowo go uczcić. Jeśli brakuje wam pomysłów, podpowiadamy, co właściwie oznacza siódma rocznica ślubu oraz czym można się wówczas obdarować. Wierzymy, że ta rocznica będzie równie magiczna, co poprzednie – jeśli nie bardziej! 7 rocznica ślubu – znaczenie Jak wszystkie jej poprzedniczki, siódma rocznica ślubu także ma swoją nazwę i związaną z nią symbolikę, ale o tym za chwilę. Na początek przyjrzyjmy się tej liczbie. Powszechnie wiadomo, że podczas gdy trzynastka uznawana jest za pechową, tak siódemka ma symbolizować szczęście, pomyślność, powodzenie. Dlatego też siódma rocznica ślubu powinna być celebracją waszego szczęścia w miłości – w końcu znaleźliście siebie nawzajem! W tej rocznicy jest więc znacznie więcej symboliki oprócz (także bardzo ważnego) faktu, że swoim stażem docieracie już coraz bliżej dziesięciolecia. Siódma rocznica ślubu – jakie to gody Na siódmą rocznicę ślubu mówi się: wełniana. Może to nas na początku dziwić, jednak jeśli przyjrzymy się temu bliżej, nazwa ta ma doskonały sens. Wełna oznacza bowiem ciepło, komfort, a także trwałość naszego małżeństwa. A przecież po tylu latach spędzonych razem nie ma drugiej takiej osoby, która dawałaby nam tyle ciepła i poczucia komfortu, co nasz małżonek czy małżonka. Podczas tego roku świętujemy to, co najważniejsze w małżeństwie: miłość, zaufanie, poczucie bezpieczeństwa oraz domowe ognisko, które wspólnie tworzymy. Ma to również znaczenie historyczne. W starożytnym Rzymie każda panna młoda musiała dotknąć wełną progu swojego domu, co miało jej przynieść szczęście w małżeństwie. Wełna jest również materiałem trwałym, trudnym do zniszczenia. Ma więc tutaj podobną symbolikę, co drewno w przypadku piątej rocznicy ślubu: mówi o tym, że po siedmiu latach nasz związek jest stabilny i możemy liczyć, że się nie rozpadnie. Prezent na 7. rocznicę ślubu (podajemy kilka propozycji) Niewątpliwie wszystko, co tylko wymyślisz dla swojej drugiej połówki, będzie idealne – w końcu kto zna tę osobę lepiej, niż ty? Jeśli jednak szukasz inspiracji na podarunek związany z wełnianą rocznicą ślubu, mamy kilka pomysłów. Przede wszystkim, temat możemy potraktować jak najbardziej dosłownie, rozglądając się za wszystkim, co wełniane. Może będzie to ciepły wełniany sweter? Wełniane skarpety z myślą o waszych przyszłych podróżach w góry? Szal, którym twój ukochany/twoja ukochana będzie owijać się w zimne dni? Mogą być to różnego rodzaju wełniane gadżety, na przykład bardzo obecnie modny ocieplacz na kubek. Bardzo modnym i ekskluzywnym materiałem jest obecnie kaszmir, który także zalicza się jako wełna. Kaszmirowy szal czy sweter pięknie wygląda, ale to nie jedyna jego zaleta. Przede wszystkim jest materiałem bardzo trwałym, o wysokiej jakości. Oznacza to, że obdarowana przez ciebie osoba będzie miała swój kaszmirowy prezent na bardzo długo. Mogą być to na przykład wspomniane wcześniej szal lub sweter, ale także czapka, rękawiczki, spódnica lub sukienka. Jeśli umiesz robić na drutach lub na szydełku – ta rocznica to twój moment. Nic nie będzie bardziej wyjątkowe niż własnoręcznie zrobiony sweter, szalik czy czapka. Poświęć na to czas i właśnie takim prezentem obdaruj swoją drugą połówkę. Na pewno będzie zachwycona. Kto by nie był, wiedząc, że włożyliśmy w jego prezent tyle pracy? Jeśli macie tradycję jeżdżenia na wycieczki z okazji rocznicy ślubu, do motywu wełny idealnie będzie pasowała agroturystyka i wiejska atmosfera. Możecie też odwiedzić także dalsze miejsca, w których pośród pięknych widoków natury zobaczycie mnóstwo pasących się owiec – są to kraje takie jak Szkocja, Walia, Irlandia czy Islandia. Wełniana rocznica ślubu Na wełnianą rocznicę możemy powiedzieć także: wełniane gody. Oznacza to dokładnie to samo: siódmą rocznicę dnia, w którym zostało zawarte małżeństwo. Alternatywną nazwą dla tej nazwy jest też miedziana rocznica – lub oczywiście miedziane gody. Miedź ma bowiem reprezentować szczęście, ponadto, według mitologii greckiej jest to metal, który przyciąga miłość oraz chroni przed złem. W Polsce jednak znacznie popularniejsze jest utożsamianie tego dnia z nazwą „wełniane gody”. Życzenia na 7 rocznicę ślubu Połączenie celebracji naszego święta z symboliką związaną z tą konkretną rocznicą nie musi kończyć się na prezentach. Korzystając z tego, że liczba siedem jest szczęśliwa, możemy popisać się kreatywnością. Zrobimy to, na przykład pisząc listę naszych siedmiu ulubionych wspomnień, siedmiu powodów, dla których najbardziej kochamy naszą żonę czy naszego męża lub siedmiu sposobów, na które nasza druga połówka nas uszczęśliwia. Pomysłów może być wiele, ważne, żeby były dopasowane do was i waszej historii. Najlepsze życzenia to te, o których wiemy, że były napisane specjalnie dla nas. Powodzenia! Idźcie przez życie z dobrocią w sercu, Otoczeni ludźmi, których kochacie, Silni poczuciem bezpieczeństwa I szczęścia – nierozłączni! W siódmą rocznicę ślubu Życzymy Wam, aby Płomień waszej miłości Nigdy nie słabnął, A Wasze dzieci Chowały się szczęśliwie, W jego cieple i blasku. W dniu 7 rocznicy ślubu życzymy Wam, aby dobry Bóg miał Was w opiece i błogosławił Wam na dalsze lata małżeństwa. Bądźcie dla siebie I ziarnem pieprzu, i szczyptą soli. I tym co raduje, i tym co boli. Cały czas razem, w miłości rozkwicie. Gdy ku jesieni skieruje Was życie. Wszystkiego, co najlepsze z okazji 7 rocznicy ślubu! W siódmą rocznicę ślubu! życzymy Wam, aby płomień Waszej miłości nigdy nie słabnął, a Wasze dzieci chowały się szczęśliwie w jego cieple i blasku.

7 lat związku bez ślubu