1. Proszę mi coś o sobie opowiedzieć. Tell me something about yourself. Tell me about yourself. Tell us a little about yourself. Intencja pytania: sprawdzenie jak przedstawisz siebie, poznanie Ciebie, a także rozgrzanie się do kolejnych pytań. Pamiętaj też, że tutaj nie opowiadamy o prywatnych rzeczach. Na rozmowie poza rekruterem często jest obecny również kierownik działu, a czasami także członkowie zespołu, czyli Twoi przyszli współpracownicy. Rozmowa kwalifikacyjna trwa zazwyczaj od 40 minut do godziny, a jej długość zależy od schematu obranego przez rekrutera oraz specyfiki pracy, o którą się starasz. Są to: umiejętności komunikacyjne. motywacja do podjęcia służby. postawa społeczna. zdolność autoprezentacji. Dlatego pytania na rozmowie kwalifikacyjnej do policji będą w jakiś sposób o nie zahaczać. Oto przykłady tych, które padają najczęściej: Proszę powiedzieć coś o sobie. Na rozmowie kwalifikacyjnej od początku do końca musisz być skupiony i uważnie dobierać słowa. Nawet jeżeli cała rozmowa poszła Ci bardzo dobrze, a na koniec, gdy rekruter zapyta, czy masz jakieś dodatkowe pytania, odpowiesz, że nie, możesz zepsuć całe dobre wrażenie, jakie wywołałeś. Sprawdź zatem, na czym dokładnie polega praca na stanowisku, na które aplikujesz. W ogłoszeniu o pracę jest to wyszczególnione, więc przypomnij sobie wytyczne. Podstawowymi ustawami, z którymi należy się zapoznać, są Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych oraz Ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Rozmowa kwalifikacyjna – poradnik w 8 krokach. Być może masz już za sobą spotkania w sprawie pracy i mniej więcej wiesz, czego się spodziewać, warto jednak dodatkowo wszystko przemyśleć. Na pewno Ci się przyda stworzony przez nas poradnik dotyczący rozmowy kwalifikacyjnej — jak się do niej przygotować i jak się zachować na . Widok Wesele Temat dostępny też na forum: (17 lat temu) 26 marca 2005 o 15:47 Pani w kancelarii, dając nam karteczki do spowiedzi, podkreślila, żebyśmy koniecznie powiedzieli księdzu, że to spowiedź PRZEDŚLUBNA. Kto ma już to za sobą? Czym taka spowiedź różni się od tej "normalnej"? Pytają o współżycie przed ślubem, metody antykoncepcji czy może o wszystkie grzechy przeszłości? ;) 3 1 ~zgadnijkto (17 lat temu) 31 marca 2005 o 08:31 no wlasnie czemu smutna??? gratulacje i powodzonka:) 0 0 (17 lat temu) 31 marca 2005 o 08:19 ej Czerwcowa, dlaczego jesteś smutna??? Przecież to tylko 2 miesiące! Dacie radę! a ja ze swojej strony GARTULUJĘ WAM DECYZJI i życzę wytrwałości :) pozdrowionka 0 0 (17 lat temu) 31 marca 2005 o 07:47 Mam za sobą spowiedz życia- ale nie przedslubną. Przezyłam ją bardzo moco, bo była prawdziwa i szczera. Mieszkam ze swoim chłpakiem podjelismy decyzje że do slubu żyjemy bez sexu. Latwo nie jest. Ale warto. Pozdrawiam was serdecznie, Smutna Czerwcowa 0 0 ~zgadnijkto (17 lat temu) 31 marca 2005 o 07:47 elajza napisał(a): > jesli jedna osoba jest niewierzaca, ale dla tej Drugiej osoby > wazny jest sakrament - wtedy nie ma przeciwskazan - mowicie > ksiedzu co i jak i skladasz oswiadczenie, ze bedziecie dzieci > wychowywac w wierze katolickiej, nie przystepujesz do spowiedzi > ani do komunii sw., a skladajac przysiege nie wypowiadasz slow" > ...tak mi dopomoz panie Boze Wszechmogacy w Trojcy Jedyni i > Wszyscy Swieci". Dla Ciebie jest to w tym momencie symbol, a > dla drugiej osoby - Sakrament. zgadzam sie z Toba w 100 % Alice: wtedy to nie jest na pokaz, no chyba ze ta druga osoba tez jest niewierzaca i robi to z niewiadomo jakich powodow to wtedy chyba jest cos nie tak??? pozdrowienia dla pieska:) 0 0 ~vanhelsia (17 lat temu) 31 marca 2005 o 00:00 Moim zdaniem księza nie powinni dostosowywac sie do spoleczenstwa. Tylko spoleczeństwo (danego wyznania oczywiście) do księży. To by dopiero bylo, wswzyscyby robili co chcieli i mieli swietne samopoczucie. Kościol to przykazania, wskazowki dla ludzi jak dobrze żyć. One musza byc ponadczasowe i stałe, nie mogą sie zmienia i dostosowywac do ludzi, bo stacilyby swoj sens. 0 0 (17 lat temu) 30 marca 2005 o 20:12 jesli jedna osoba jest niewierzaca, ale dla tej Drugiej osoby wazny jest sakrament - wtedy nie ma przeciwskazan - mowicie ksiedzu co i jak i skladasz oswiadczenie, ze bedziecie dzieci wychowywac w wierze katolickiej, nie przystepujesz do spowiedzi ani do komunii sw., a skladajac przysiege nie wypowiadasz slow" ...tak mi dopomoz panie Boze Wszechmogacy w Trojcy Jedyni i Wszyscy Swieci". Dla Ciebie jest to w tym momencie symbol, a dla drugiej osoby - Sakrament. 0 0 (17 lat temu) 30 marca 2005 o 16:40 ktoś tu coś mówił o "ślubie na pokaz", dla rodziny, czy białej sukni itp.. A co jeśli ktoś nie wierzy, nie chodzi, nie błaznuje, ale ten jeden, jedyny raz zrobi to wszystko tylko z miłości ..do swojego partnera? Pozdrawiam Alice -mężatka :-) 0 0 ~Szapika (17 lat temu) 30 marca 2005 o 13:46 Pluszowa, tylko miesiac?!?;))) My pod wplywem ostatniej przedswiatecznej spowiedzi postanowilismy sprobowac wytrzymac pol roku... A mieszkamy razem! Oj ciezko bedzie, ciezko... A tak w ogole to polecam kosciol na Wzg. Sw. Stanislawa Kostki u Jezuitow w Gdyni!!! Pierwszy raz uslyszalam w konfesionale "czaisz", "kumasz", a nawet "kurde" i to od ksiedza!!! To byla prawdziwa rozmowa, a nie kazanie! 0 0 ~atama (17 lat temu) 30 marca 2005 o 08:08 wyglada na to, ze pisalismy jednoczesnie do mmegi :) 0 0 ~zgadnijkto (17 lat temu) 30 marca 2005 o 08:03 no to chyba o tym mowilem w swojej wypowiedzi ostatniej?? 0 0 ~atama (17 lat temu) 30 marca 2005 o 07:45 niby tak, z tym malym szczegółem, ze póki co, to nie my decydujemy co uznać za grzech, a czego nie uznać. prawo w Kościele jest jedno. seks poza małżeństwem niezależnie od częstotliwości i stopnia zażyłości partnerów uznawany jest za grzech (z jakich powodów to oddzielny, ciekawy może dla niektórych temat). reszta to sprawa Waszego sumienia i tego na ile próbujecie się usprawiedliwić sami przed sobą. Takie wybieranie sobie, co jest grzechem, a co nie, to po zwyczajna anarchia. 0 0 ~zgadnijkto (17 lat temu) 30 marca 2005 o 07:45 etna i Meg: Witam z rana:) co do tego przesadzania to chyba Wy tak na mnie mowiac przesadzacie... wydaje mi sie ze wiem co mowie, bo wiecej (przynajmniej tak mysle) mam doczynienia z szeroka gama ksiezy nie Wy... czy to byl zart, oki. przeciez powiedzielem ze to chyba zart... a co do Mego Twojej wypowiedzi, ze nie masz warunkow zeby nie mieszkac z Narzeczonym- czy ja Ci mowilem zebys nie mieszkala z nim?? nic tagiego nie mialo miejsca!! mowa nbyla o tym ze mozna sie wstrzymac jak chcecie i tyle... a tak jak Ty to powiedzilas to zabrzmialo, jakbys mieszkala z Nim i musiala wspolzyc , bo nie masz innego wyjscia??? :(.. a co do ostatnie wypowiedzi MMEgi to wczesniej juz o tym byla mowa ale jeszcze dodam, ze sex przedmalzenski jest w swietle wiary katolickiej grzechem i nie dziw sie, ze na spowiedzi ksiadz sie Ciebie o takie rzeczy pyta, bo po to jest spowiedz zeby wyznac grzechy, prawda?? jak ktos chce wyznawac tylko te grzechy ktore mu sie podobaja na spowiedzi to chyba jest cos nie tak i po co ta spowiedz?? znow formalnosc i na pokaz? - o tym tez juz wczesniej rozmawialismy... to moze na teraz tyle:) pozdrawiam wszystkich zyczac milego dzionka:) Weselnicy laczcie sie:) 0 0 (17 lat temu) 30 marca 2005 o 00:47 my jeszcze nie mielismy spowiedzi przedślubnej...a tak wogóle to mnie to wszystko trochę wkórza...wiem,że może narobię sobie tu wrogów ale to jest takie głupie...chodzę do koscioła,wierzę w Boga itd ale jakieś wypytywanie się księdzy na tematy intymne dla mnie jest co najmniej niemoralne...poza tym grzechem jest się "puszczać" na leqwo i na prawo z każdym a nie kochać się ze swoim przyszłym mężem z miłości. to jest takie moje skromne zdanie... 0 0 (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:41 MI, nie stresujemy sie tylko dyskutujemy... 0 0 ~MI (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:33 Ludzie, co Wy się tak stresujecie !!!!!!!! O nic przecież nie pytają strasznego! Luuuuuzzzz! Byłam w kościele przy dworcu w Gdańsku - ksiadz bardzo fajny i szybki ;-))) 0 0 (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:17 etna, no coż-widocznie nie wszyscy, moze zgadnijkto miał do czynienie wyłacznie z naburmuszonymi, surowymi i powaznymi księżmi... dobrze, ze my mamy mniej takich kontaktów 0 0 (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:08 zgadnijkto - mysle, ze nie chodzi o to, ze ktos chce robic wszystko, tylko sa pewne czyny które popełnia sie bedąc w zwiazku czy to się Tobie pododba czy nie... mysle, ze faktycznie na dzis juz wystarczy... a jesli ktoś chce trwac w czystości bardzo prosze , ja nie mam warunków i tyle pieniędzy aby kupic sobie mieszkanie lub je wynajmowac do czasu zamążposcie, wystarczy ze juz jedno wynajmuje i nie biore kota w worku (przepraszam mojego narzeczonego za takie okreslenie) i seks z nim dostarczy mi wielu wrażen pozytywnych oczywiście i moge sie tym cieszyć i to na tyle zgorszyała Was na dobre bezgranicznie grzeszna, meg 0 0 ~etna (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:04 przeciez pisala ze to zart. Niektorzy ludzie lubia sie smiac- rowniez ksieza, jak widac. Nie wiem czy ktokolwiek nie zalapalby ze to kawal... 0 0 ~etna (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:02 zgadnijkto chyba troche przesadzasz... 0 0 ~zgadnijkto (17 lat temu) 29 marca 2005 o 16:01 promocja na pokute?? to jakis zart chyba?? ale jestem Ciekaw co Wam powie... ale to juz nie moja sprawa , bo to jest tajemnica !!! a co do wytwalosci i odwagi to bylo do tych, ktorzy mimo wszystko chce wytwac w czystosci....!!! 0 0 do góry

o co pytaja na rozmowie o wize