W trzecim miesiącu zwiększa się także wachlarz dźwięków wydawanych przez maleństwo, co wskazuje na postępujący rozwój aparatu mowy. Sprawdź: Rozwój dziecka w 5. miesiącu życia. 3. miesiąc życia dziecka – rozwój psychiczny i umysłowy . Dziecko w trzecim miesiącu życia jest zafascynowane wszystkim, co dzieje się dookoła. MOja 10,5 potrafi chodzić sama przy meblach, podtrzymywana za rączki również, czasem sama zrobi 3, 4 kroczki bez trzymania . Robi kosi kosi łapci, tu sroczka kaszke ważyła, papa, jak się Mniej więcej w wieku 3 miesięcy u dzieci klaruje się jako taki plan dnia, choć bywa później - dzieci są różne. Pewną regularność warto wprowadzić: spacery zazwyczaj o mniej więcej stałej porze czy porę kąpieli, jeśli kapiecie codziennie. W tym wieku dziecko zazwyczaj potrafi podpierać się na rękach, gdy jest w pozycji leżącej na brzuchu. To umożliwia mu podnoszenie głowy i obserwowanie otoczenia z większą swobodą. 3. Siadanie z podparciem. 7-miesięczne dziecko może próbować siadać z podparciem. Półroczne dziecko jest już bardzo towarzyskie. Nie tylko opowiada Ci coś i słucha co masz mu Ty do powiedzenia, ale także nawiązuje kontakt fizyczny – zaczyna świadomie dotykać Twojej twarzy, chwytać za nos. Interesuje się także kolczykami i wisiorkami na szyi. Z ciekawością rozgląda się po otoczeniu, ciekawią go obce osoby i Dziecko potrafi w tym wieku okazać radość i smutek. W tym czasie pojawia się pierwszy uśmiech dziecka. Rodzice są już w stanie rozróżnić różne rodzaje płaczu dziecka na oznaczające zmęczenie, brudną pieluszkę i głód. Maluch jest w stanie rozpoznać z otoczenia mamę, reaguje na uspokajający głos, rozróżnia poszczególne . #1 nasz problem polega na tym, że dzidzia cały czas popłakuje-od przyjścia do domu w 13 dobie (urodzona z wrodzonym zapaleniem płuc, dostawała antybiotyk). Mała potrafi wykrzyczec się przy jedzeniu, nie może sama zrobic kupy, nawet po mojej pomocy czopkiem po godz. już się napina i stęka, ale raczej nie puszcza duzo gazów i nie czuc ich w brzuszku. Warto nadmienic że zaraz po czopku robi kupę, jednak napina się tak, że czasem śluzówka pupki (lub coś podobnego, taka kulka) wychodzi do wierzchu! Staram się aby robiła kupkę codziennie, bo kiedys przetrzymałam ją 4 dni ale nie zrobiła czasem stosuję czopek, czasem termometr, czasem wystarczy, że podniosę nóżki, pougniatam brzuszek i naciągnę odbyt... Ma 13 tyg., od 4 tyg zycia karmiona sztucznie-najpierw bebilon pepti, później temu próba zmiany na bebilon comfort. Wtedy również odstawiłam debridat i infacol oraz koperek; po prostu miałam wrażenie że jest jeszcze gorzej, a po koperku z pewnością! Pojawiły się zaparcia. Znów wróciliśmy na pepti i debridat-niestety problem był nadal. Obecnie jest na Nutramigenie, bo lekarz już nie wie co wymyslec. Mała słabo spi, wiecznie się spina, placze, skupia się na czymś jedynie na minutkę-dwie. Podaję jej również probiotyki, np. Biogaia. Przepajam kiedy tylko jest okazja-sporo pije, najczęściej sok jabłkowy rozcieńczony z wodą, ponadto masuję, rowerkuję, kładę na brzuszku... Wszystko na nic. Badania kału i moczu czyste. Usg OK. NAJWAZNIEJSZA INFORMACJA: KUPKA JEST LUŹNA-ZIELONKAWA, CZASEM ŻÓŁTAWA, CZASEM DOŚC ŚMIERDZĄCA. Bardzo proszę o wypowiedź mamy z podobnym doświadczeniem. dziękuję, marlena reklama #3 dziękuję Ci za słowa otuchy. Wiesz... sama się czasem zastanawiam, że może tak na razie musi byc... Ale jak mi się mała tak denerwuje, jak nie robi tej kupki i jak problem znów robi się dla mnie "świeży", to boje się żeby czegoś nie zaniedbac. Dziwi mnie po prostu, że dzieciaczki robią kupki, a ja muszę swojej malej pomagac. A najbardziej to, że nie jest to zatwardzenie, które zapewne by się nim stao po 5 dniach. Wiem, że teoretycznie dzieci na piersi mogą robic kupę aż do 10 dni, ale mała jest na MM, więc raz na 2 dni powinna robic No i nie wyobrażam sobie żeby ktokolwiek nie robił kupy 10 dni! :/ W każdym razie-czekam na dalsze sugestie i z góry dziękuję za zainteresowanie temem. pzdr #4 Doktor Spock w swojej książce " i wychowanie" pisze,że dziecko ma prawo nie robic kupki tak długo i dopóki nie jest twarda i zbita to nie jest ma taka teorię,że być może kupka jest zbyt rzadka i u niektórych dzieci nie wywiera odpowiedniego nacisku na ścianki swojej Niuni też czasem pomagam termometrem,a kupki też robi na razie możesz trochę wyluzować i zobaczyć,co naprawdę nie dzieje się nic złego i taka jej uroda. #5 Spokojnie mój na MM robił kupki co tydzień o 2 dniach nie słyszałam. #6 Powiem robił lużne kupki,co kilka dni .prezyl sie spinał,darł się ze ma zaparcia najpierw ale robil luzne wiec wykluczyła myslałam ze ma kolki to tez wykluczyła co się okazało?? Ma teraz 7 miesiacy i cały czas sie prezy ,spina ale to mój robi ze mowia ze ma kolki bo tak sie prezy i płacze a ja tłumacze że to jest "wkurwie88888" jak coś mu nie pasi to robi sie sztywny wrecz. #7 Powiem robił lużne kupki,co kilka dni .prezyl sie spinał,darł się ze ma zaparcia najpierw ale robil luzne wiec wykluczyła myslałam ze ma kolki to tez wykluczyła co się okazało?? Ma teraz 7 miesiacy i cały czas sie prezy ,spina ale to mój robi ze mowia ze ma kolki bo tak sie prezy i płacze a ja tłumacze że to jest "wkurwie88888" jak coś mu nie pasi to robi sie sztywny wrecz. a jak karmione bylo Twoje dziecko? #8 Mieszaną .Pamiętam że miałam mleko takie dosć drogie te po 20 zł już nie pamietam nazwy i strasznie płakał mi od 3 w i przestal płakac ale preży sie dalej nawet teraz bo go nie chce wziaść #9 juz wiem jaka mieszkanka nan active .Jak był malutki to bardzo plakał w nocy nie spał wogóle od 3 do 21 to była gdzieś było do 3 zmieniłam mleko to zaczał juz w 1 noc spac wiec może był jakiś sie prezył i prezy sie do dziś. reklama #10 juz wiem jaka mieszkanka nan active .Jak był malutki to bardzo plakał w nocy nie spał wogóle od 3 do 21 to była gdzieś było do 3 zmieniłam mleko to zaczał juz w 1 noc spac wiec może był jakiś sie prezył i prezy sie do dziś. a jak było z kupkami po nan? słyszałam, że ma sporo żelaza-zapiera i kupy są zielone annnn Newbie Wiadomości: 1 Witam,Mam córkę 13 miesięcy. Urodzona w 41 tyg. z niską masą 2,7 kg . Dostała 10 pkt w skali wieku 3 miesięcy stwierdzono wzmożone napięcie mięśni i asymetrię ułożeniową. Rehabilitacja trwała3 miesiące i córka nadrobiła rozwój fizyczny, tzn. zaczęła obracać się siadać itp. Obecnie wstaje sama chodzi przy meblach i raczkuje, jeszcze nie chodzi. Córka ma też alergie pokarmowe, przez co ma dietę eliminacyjną z wyłączeniem białka mleka krowiego, przez jakiś czas nie jadła też glutenu. W styczniu( kończyła rok) byłam z małą w szpitalu (5dni) z powodu biegunki i odwodnienia (złapała jakiś wirus), stwierdzono nieprawidłowy rozwój fizyczny zbyt niska masa, wzrost i obwód jest pod kontrolą alergologa i gastrologa. Ale zaczęły mnie niepokoić inne rzeczy mianowicie:1. Od 11 miesiąca pokazywała palcem, jak znaleźliśmy się w szpitalu jakby powoli zaczęła sięwycofywać z tego gestu. Tzn palec wskazujący przestał być tak bardzo wyodrębniony od innych palców aż w końcu w ogóle przestała pokazywać palcem a zaczęła wskazywać całą ręką( trwało to jakieś 3 tyg). Teraz od dosłownie 3 dni znowu zaczyna niektóre rzeczy pokazywać Naśladuje kosi-kosi, tutu sroczka i pokazuje jaki ma kłopot. Od 2 dni robi papa. Wymienione gesty wykonuje tylko wtedy gdy ona ma na to ochotę, prawie nigdy na zawołanie. Poza tym ma także dany gest wykonuje przez kilkA dni a później tak jakby go zapominała i nie wykonuje go np. przez 2 tyg albo jak nie może dostać tego co chce to uderza głową w podłogę. Czasami też siedząc delikatnie uderza lub kręci głową ocierając nią o znajdujący się przedmiot (scianę, szafkę). Nie wiem czy nie jest to spowodowane alergią, ponieważ czasami dostaje wysypkę na szyii z Nie mówi mama, tata. Naśladuje psa (a..a), auto(bum,bum),jedzenie (mniam , mniam). Jak coś chce to mówi "da". Poza tym wypowiada sylaby typu: tatata..., mamama, bababa. Ale nigdy nie zwróciła się do mnie lub męża ze zrozumieniem. Kiwa głową na nie i mówi 'ne, ne , ne"5. Bardzo rzadko ale jednak czasami zdarza się że nie reaguje na imię - kiedy jest bardzo zajęta Bardzo lubi wrzucać różne przedmioty do pudełka, wysypywać je i znowu wrzucać i tak w połączyć dwa klocki lego duplo i ułożyć wierzę z pudełek(jeżeli podaje jej się pudełka odpowiedniej wielkości) a także nałożyć krążki na palik. Potrafi pojeździć autem i naśladować jegoodgłos. Czasami czesze mnie grzebieniem, aczkolwiek chyba za tym nie przepada. Przytula lale jak się ją o to poprosi. Nie potrafi pokazać gdzie lala ma nos, czasami uda jej się oko ale nie wiem czy to nie przez o przyniesienie zabawki podaje to co ma akurat w ręce - niekoniecznie to o co jak wyciągnę rękę, bez tego gestu nie poda. Jak je chrupki to sama przychodzi do mnie żeby mnie "nakarmić".7. Jak była młodsza bardzo lubiła bawić się w akuku teraz jakby przestała. Czasami bawi się ale nie z taką intensywnością i śmiechem jak 2 miesiące temu. Lubi jak się ją goni a ona Co do pokarmów to są rzeczy za którymi nie przepada np. jabłko. Ale banany, bułkę je podane do kilku dni próbuje sama jeść łyżeczką i nawet jej to wychodzi. Z kubka nie pije, ale jakoś specjalnie jejtego nie uczyłam bo po prostu bardzo mało pije (nie chce pić niezależnie od tego czy to woda czy słodki sok).Była karmiona piersią do 10 miesiąca. Nigdy nie piła z butelki i nie używała Raczej nie przepada za książeczkami, nie potrafi skupić się dłużej na obrazku, czasami coś pokaże, ale generalnie tak jakby ją to nie interesowało. Rzuca Pokazywała gdzie jest lampa a teraz nie chce, tzn w ogóle nie reaguje gdy pytam. Wcześniej jej się myliło gdzie lampa a gdzie okno i nie zawsze pokazywała dobrze. Gdy pytamy gdzie jest mama czy tata również nie mogłaby się Pani Profesor odnieść do wyżej wymienionych objawów ( w punktach)? Nie wiemy co mamy robić, czy alergie pokarmowe, pobyt w szpitalu mógł spowodować opóźnienie lub taki regres w rozwoju. Czy może się okazać że wszystko wróci do normy czy trzeba podjąć jakieś kroki. czy to może być autyzm? Dziecko w wieku 17 miesięcy potrafi być urocze i kochane, ale jednocześnie uczy się, że jest odrębną osobą. W celu zaznaczenia swojej indywidualności bywa nieznośnie uparte i daje się rodzicom we znaki. Wielu maluchów w tym wieku ma ataki furii, gdy coś nie idzie po ich myśli, a nie każdy rodzic jest w stanie zapanować nad swoim dzieckiem. Niektórzy rodzice nie są świadomi tego, że jest to naturalny etap rozwoju dziecka. Nie oznacza to jednak, że mają poddawać się woli malucha. Wręcz przeciwnie, konsekwencja i stanowczość rodziców wyjdą dziecku na dobre. spis treści 1. Rozwój dziecka 17-miesięcznego Rozwój fizyczny dziecka Rozwój poznawczy dziecka Społeczny rozwój dzieci 2. Co robić, kiedy 17-miesięczne dziecko daje się we znaki? rozwiń 1. Rozwój dziecka 17-miesięcznego Rozwój fizyczny dziecka Jeśli rozwój dzieci przebiega prawidłowo, w wieku 17 miesięcy potrafią: Zobacz film: "Przekarmianie dzieci" pchać przed sobą wózek lub krzesełko – ponieważ maluch staje się silniejszy i bardziej ruchliwy, w czasie spaceru chętnie popycha wózek dla lalek lub pieska na kijku, wchodzić i schodzić po niskich schodach, przykucnąć i podnieść się bez niczyjej pomocy, przyswoić sobie nowe sztuczki i naśladować miny oraz dźwięki. W tym czasie rozwija się duża i mała motoryka dziecka, ponadto udoskonaleniu poddana jest koordynacja wzrokowo-ruchowa. Rozwój poznawczy dziecka Dziecko w wieku 17 miesięcy stopniowo uczy się bawić samo. Rozwój dziecka możesz wesprzeć poprzez zaopatrzenie go w atrakcyjne wizualnie zabawki. Przygotuj się także na pojawienie się poczucia humoru i początków wyobraźni u malucha. Dzieci uczą się mówić, znają już proste, dwusylabowe wyrazy i kilkanaście słów dźwiękonaśladowczych. Koniecznie czytaj maluchowi książeczki, to wzbogaci jego słownictwo i sprawi, że osłucha się z normalną mową. Unikaj zdrobnień i dziecinnych określeń, w ten sposób dziecko szybciej nauczy się mówić w zrozumiały sposób. Rozmawiaj ze swoją pociechą i pokazuj jej świat. Dzieci w wieku 17 miesięcy chłoną wszystko, co je otacza. Często pytają: „co to?” i chcą jak najwięcej się dowiedzieć. Zachowaj tu cierpliwość. Nawet jeśli setne tego typu pytanie zaczyna cię denerwować, pamiętaj, że twoje dziecko ma prawo wielu rzeczy nie wiedzieć. Przygotuj się także na to, że maluch może mieć złe sny. Wówczas pogłaszcz go po głowie i postaraj uspokoić. Społeczny rozwój dzieci Nie ma chyba rodzica 17-miesięcznego dziecka, który nie doświadczyłby nowo zaistniałej chęci podkreślania przez malucha swojej niezależności. Ulubionym słowem dziecka jest nagłe, krótkie i rzeczowe „nie”. Jednocześnie maluch zaczyna pokazywać niektórym osobom, że je lubi. Tym bardziej warto zapraszać do siebie różnych ludzi i pokazywać dziecku rodzinne zdjęcia. Maluch chętnie pozuje do zdjęć i lubi o sobie słuchać. Poza tym zna swoje imię i uwielbia, kiedy nazywa się go zdrobniale. 2. Co robić, kiedy 17-miesięczne dziecko daje się we znaki? Zachowaj spokój i bądź konsekwentny. Twoje „nie” to dla malucha koniec dyskusji. Daj dziecku do zrozumienia, że liczysz się z jego zdaniem, ale nie naginaj zasad pod wpływem chwili. Świadomość, że pewne rzeczy nie ujdą mu na sucho, sprawia, że maluch ma poczucie bezpieczeństwa. Pozwól dziecku na złość, gdy czuje się rozczarowane. Maluch ma prawo przeżywać fakt, że nie wszystko idzie po jego myśli. To dla niego trudna lekcja, ale musi ją przejść. W razie kryzysu pomóż dziecku uspokoić się. Najlepiej sprawdza się odwrócenie jego uwagi czymś innym. Nie krzycz na malucha, to tylko zdenerwuje go jeszcze bardziej. Ucz dziecko panować nad sobą. Nawet gdy jesteś u kresu wytrzymałości, zachowaj spokój. Szanuj swoje dziecko. To, że jest małe, nie znaczy, że nie jest człowiekiem, który zasługuje na dobre traktowanie. Nie stosuj wobec niego przemocy. Czasami dzieci wpadają w złość, gdy są głodne lub zmęczone. Zadbaj o potrzeby swojej pociechy, a ataki furii będą rzadsze. Rozwój dziecka to długotrwały proces, który rządzi się swoimi prawami. Maluch nabywa nowych umiejętności, jednak wiąże się to z wyzwaniami dla rodziców. Dziecko w wieku 17 miesięcy ceni sobie wolność i za wszelką cenę chce walczyć o niezależność. Wówczas przed rodzicami stoi zadanie uszanowania odrębności swojego malucha przy jednoczesnym nauczeniu go respektowania zasad panujących w domu. Dla rozwoju dzieci świadomość pewnych ograniczeń jest niezbędna, aby spokojnie rosnąć. Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki. polecamy Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2021-02-28 00:51:50 Słoneczko1491 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-02-28 Posty: 3 Temat: 30 miesięczne dziecko nie mowiHejMoja córka za kilka kończy 30 miesięcy stresuje mnie to ze nie mówi... po polsku bo po swojemu mówi dużo Jakies tam słowa po polsku oczywiście mówi to normalne ?Powinnam udać się z nią do logopedy czy czekać aż zacznie mówić Jak zachęcić ja do mówienia ? 2 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-02-28 01:10:54 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,008 Wiek: w sam raz. Odp: 30 miesięczne dziecko nie mowi Twoja córka ma równiutko roku jak będzie miała 5 lat to dalej będziesz to liczyć miesiącami?Skonsultować zawsze możesz, nie zaszkodzi, natomiast warto też pamiętać, że każde dziecko rozwija się swoim tempem. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 3 Odpowiedź przez Joker20 2021-02-28 01:20:57 Joker20 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-01-09 Posty: 97 Odp: 30 miesięczne dziecko nie mowiPo prostu dużo z nią rozmawiaj:) 4 Odpowiedź przez Olinka 2021-02-28 02:06:25 Olinka Redaktor Naczelna Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-12 Posty: 45,374 Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: 30 miesięczne dziecko nie mowi Mój syn niemal do trzech lat nie mówił prawie wcale. Dla pewności konsultowałam to z pediatrą, logopedą, a nawet miałam okazję rozmawiać z lekarzem z Centrum Zdrowia Dziecka i wszyscy zgodnie twierdzili, że jeśli dziecko się z nami komunikuje, reaguje na to, co mówimy i wydaje jakiekolwiek dźwięki świadczące o tym, że w ogóle potrafi mówić (monosylaby), to należy przyjąć, że w takim tempie się rozwija, a ono jest bardzo indywidualne. Zalecono, aby się nie niepokoić, cierpliwie czekać, ale oczywiście dalej dziecko obserwować i dużo do niego mówić. I rzeczywiście przyszedł taki moment, kiedy maluch niemal z dnia na dzień jak się rozgadał, tak mu to zostało do dzisiaj . "Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu ] 5 Odpowiedź przez Aliss 2021-03-08 20:26:29 Aliss Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-24 Posty: 119 Odp: 30 miesięczne dziecko nie mowiStaraj sie czytac z nia ksiazeczki, baw sie np klockami itd. Chodzi tez o poruszenie wyobrazni. Wizyta u logopedy nie zaszkodzi, podpowie Ci jak z nia pracowac poprzez zabawe, polecam jesli masz watpliwosci. 6 Odpowiedź przez Ela210 2021-03-11 23:36:27 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-11 23:37:05) Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,081 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: 30 miesięczne dziecko nie mowi mówicie do niej, czy tylko przy niej?tak jak Olinka pisała- jeśli reaguje, po swojemu się komunikuje, to nie należy się przejmować i robić zaniepokojonych min jak ona coś niewyraźnie mówi, bo to ją nie zachęca. cieszyć się z każdego dżwięku i powtarzać: jak ona powie keeek na kotka np, top się ucieszyć i powtórzyć wyrażnie kotek, ciesząc się z tego co powiedziała. tak, żnam wiele dzieci, co zaczęły mówić między 2 a 3 rokiem życia. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 7 Odpowiedź przez chomik9911 2021-03-14 21:51:08 chomik9911 Redaktor Działu Miłość, Rodzina, Małżeństwo Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-10 Posty: 2,809 Wiek: 31 Odp: 30 miesięczne dziecko nie mowi Potwierdzam to co Olinka napisała. Mój syn "normalnie" zaczął mówić, dosłownie z dnia na dzień, jak miał 3 lata 4 miesiące. Warto oczywiście zrobić badanie słuchu i pójść na kontrolę do logopedy i laryngologa. U nas syn ma przerośnięty migdał. Co do logopedy - podkreśliła , że właśnie ważne jest to, że nasz syn świetnie się komunikował niewerbalnie i wszystko rozumiał. Dużo z nim ćwicz na czworakach - zabawy w różne zwierzęta itp, kupcie rowerek biegowy, dużo rozmawiajcie , daj jej czas na odpowiedzi również te niewerbalne, niech córka dużo rysuje, bawi się plasteliną, modeliną, koraliki można nawlekać na sznurówkę. Zabawki Montesorii są super. Daj jej czas. Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Na pewno kiedyś spotkałyście się z porównywaniem dzieci ... Moje dziecko potrafi to moje tamto ... Ostatnio spotkałam znajomą (dzieci nasze mają tyle samo Dzień różnicy) Pyta się czy mój mały mówi bo jej mówi : mama tata daj nie A ja mówię że mówi dużo i to całymi zdaniami I trochę się oburzyła nie wiem może nie dowierzyła czy co i zaczeła litanię rzeczy co jej synek potrafi Nie chciałam wyjść na chwalipiętę bo moje dziecko dużo mówi ale i w innych zdolnościach może być "trochę do tyłu" Ale ona przesadziła A pózniej są takie wątpliwości Moje dziecko jeszcze tego nie umie ...a inne tak A przecież każde dziecko przecież rośnie w swoim tempie Jedna rzecz przychodzi łatwo druga trudniej ... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Yvone Zgłoś odpowiedź dokładnie tak jak napisałaś, każde dziecko rozwija się w swoim tempie i jedne umiejętności ogarnia wcześniej inne później. chyba nie ma co zaprzątać sobie głowy jeśli tylko ten rozwój mieści się w normie. Jedno dziecko szybciej zaczyna chodzić, inne później. jedno szybko mówi, drugie trochę później. Pozwólmy dzieciom rozwijać się w takim tempie jakie jest dla nich dobre:) ale faktycznie coś w tym jest, ze jak powiesz innej mamie, ze moje dziecko umie to czy tamto, a dziecko innej mamy tego nie umie to zaraz jest kontra: ale moje to potrafi i to i to;) każdy chce się chwalić osiągnięciami dziecka- to chyba normalne, tylko trzeba pamiętać o tym, żeby to było wszystko na poziomie a nie robiło się z tego licytacji, które dziecko jest lepsze, mądrzejsze i zdolniejsze. Każde dziecko jest wyjątkowe, a dla rodzica jest NAJ we wszystkim;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Najgorsze jak taki rodzic powie Moje geniusze są najlepsi w szkole !!! Też tak jedna mama powiedziała ,która kładzie duży nacisk na swoje dzieci aby były we wszystkim najlepsze ...smutne to Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Oczywiscie mozna pochwalic sie co nasze dziecko umie, posluchac, co umie inne, starsze, mlodsze, czy rownolatek. Jakos nigdy mnie nie martwilo to ze moj syn- mlodszy od kuzynki miesiac ledwo skladal literki, a mloda mowila juz calymi zdaniami z "r" "sz" "cz" "Ś" itp... przyszedl taki czas ze mojemu sie buzia przestala zamykac i sie wyrownali Kazde dziecko rozwija sie we wlasnym tepie i przede wszystkim kazde ma inny charakter, zdolnosci itp... Masz racje- niektore mamy przesadzaja, starajac sie udowodnic na sile ze ich dziecko jest "naj"... nie tedy droga niestety i takie zachowanie moze bardzo zirytowac Dystans - to jest chyba najlepsze slowo na takie zachowanie :)) Cytuj :smile_move::pig::smile_move: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Betty masz rację. Każde dziecko rośnie i rozwija się w swoim tempie i jest to rodzic chce się chwalić swoją pociechą, ale aby się od razu obrażać, albo upiększać. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja staram się unikać takich licytacji słownych, bo to bez sensu jest. Na dodatek sporo osób koloryzuje, a szczególnie takie, których dzieci/wnuki są starsze i trochę im się pozapominało :) Poza tym takie dyskusje ucinam szybko, bo nie lubię porównywania dzieci - każde jest na swój sposób wyjątkowe, a dla swoich rodziców najpiękniejsze, najmądrzejsze i w ogóle naj :) Cytuj Z. 2011, J. 2014 Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Marzen@ a to robisz coś jak ja podobnie. genialnie działa jak po wywodzie na temat arcyumiejętności mówię coś w stylu - ahemmm, no no... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Marzen@- dobrze napisałaś Najlepiej unikać takich sytuacji... Jeszcze bardzo mnie irytuje kiedy teściowa tak wychwali dwójkę swoich wnuków a mojego synka umiejętności nie widzi :( Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Dwu-Kropek Zgłoś odpowiedź BettyyNa pewno kiedyś spotkałyście się z porównywaniem dzieci ... Moje dziecko potrafi to moje tamto ... Ostatnio spotkałam znajomą (dzieci nasze mają tyle samo Dzień różnicy) Pyta się czy mój mały mówi bo jej mówi : mama tata daj nie A ja mówię że mówi dużo i to całymi zdaniami I trochę się oburzyła nie wiem może nie dowierzyła czy co i zaczeła litanię rzeczy co jej synek potrafi Nie chciałam wyjść na chwalipiętę bo moje dziecko dużo mówi ale i w innych zdolnościach może być "trochę do tyłu" Ale ona przesadziła A pózniej są takie wątpliwości Moje dziecko jeszcze tego nie umie ...a inne tak A przecież każde dziecko przecież rośnie w swoim tempie Jedna rzecz przychodzi łatwo druga trudniej ...Miałam coś podobnego- ciągle wysłuchiwałam, co ich dziecko umie, a jakie to moje dziecko jest.... i bardzo mnie to wkurzało; W końcu nie wytrzymałam. Wynikła z tego kłótnia (w rodzinie), kilkumiesięczne ''nie - gadanie'' i teraz jest spokój.... No, ale kontakty na tym ucierpiały;Ja nigdy nie porównywałam dzieci i nie lubię, jak ktoś to robi złośliwie, aby pokazać ''wady'' mojego dziecka. W jednych sprawach moje dzieci rozwijają się szybciej, w innych -wolniej - ale czy muszę się od razu chwalić?! Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Spotkałam kiedyś znajomą no i rozmowa dotyczyła dzieci... Ona ma córkę, troszkę młodszą od Gabrysia, w każdym bądź razie pyta kiedy mój syn zaczął chodzić. Mówię, że tak na prawdę to sam się puścił i chodził jeszcze przed rokiem jakieś 1,5 tygodnia. Na to ona, że jej córka miała 9 miesięcy i już chodziła i w ogóle dużo mówi i takie tam... Widzę ją po jakimś czasie - mój syn obok mnie biega, a ta prowadzi tą swoją małą za dwie rączki - jak to przy nauce chodzenia... No i po co się tu chwalić? No sama nie wiem jaki był w tym cel... Zbaraniałam...A co do teściowej Betty - moja ma 4 wnucząt i jeszcze nie widziałam, żeby któreś w jakiś szczególny sposób wyróżniała. Jakoś bynajmniej tego nigdy nie odczułam na szczęście. Cytuj syn - córka - Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Dwu-Kropek Zgłoś odpowiedź Miałam podobnie i bardzo mnie to denerwowało; W końcu nie wytrzymałam.... Wynikła z tego kłótnia (w rodzinie), kilkumiesięczne ''nie - gadanie'' i teraz jest spokój.... No, ale kontakty na tym ucierpiały;Ja nigdy nie porównywałam dzieci i nie lubię, jak ktoś to robi złośliwie, aby pokazać ''wady'' mojego dziecka. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź amdaSpotkałam kiedyś znajomą no i rozmowa dotyczyła dzieci... Ona ma córkę, troszkę młodszą od Gabrysia, w każdym bądź razie pyta kiedy mój syn zaczął chodzić. Mówię, że tak na prawdę to sam się puścił i chodził jeszcze przed rokiem jakieś 1,5 tygodnia. Na to ona, że jej córka miała 9 miesięcy i już chodziła i w ogóle dużo mówi i takie tam... Widzę ją po jakimś czasie - mój syn obok mnie biega, a ta prowadzi tą swoją małą za dwie rączki - jak to przy nauce chodzenia... No i po co się tu chwalić? No sama nie wiem jaki był w tym cel... Zbaraniałam...A co do teściowej Betty - moja ma 4 wnucząt i jeszcze nie widziałam, żeby któreś w jakiś szczególny sposób wyróżniała. Jakoś bynajmniej tego nigdy nie odczułam na -też nie jeden raz spotkałam się z takim przypadkiem A teściowa to dość często daje to odczuć :( Staram się nie zwracać na to uwagi ale czasem takie gadanie potrafi zepsuć mój humor ... Dwu-kropek - Ja właśnie wolę przemilczeć bo i tak wiem że będzie cały czas tak samo ,a z kłótni nie wyjdzie nic dobrego ... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Eh, te teściowe... Na szczęście Zu jest jedyną wnuczka mojej teściowej, więc siłą rzeczy stoi na piedestale Co do porównywania dzieciaków, to przypomniało mi się. Moja siostra i kuzynka są równolatkami - kilka tyg. różnicy. Moja babcia bardzo lubiła porównywać - twoja kuzynka robi to, robi tamto, to umie, tamto potrafi itd. Oczywiście za przykład dawała wciąż tylko jedną. Skończyło się tak, że ta "gorsza" nie znosiła tej "lepszej". I tak głupota dorosłych popsuła kontakty między dzieciakami... Cytuj Z. 2011, J. 2014 Przepraszam za brak polskich liter - mam stara klawiature i alt mi nie zawsze działa Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Przyznam, że mnie takie sytuacje już nawet nie denerwują, tylko śmieszą po prostu. Temat zawsze ucinałam, jak ktoś zaczynał swoje dziecko w nachalny sposób wychwalać, to przytaknęłam i nie odbijałam piłeczki robiąc to samo. Moje dziecko to nie małpka w cyrku. Jak rozmowa jest naturalna, widzę, że ktoś z ciekawości pyta, to wiadomo, że mojego bzika pochwalę, w końcu każda mama to lubi :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź BettyyMarzen@- dobrze napisałaś Najlepiej unikać takich sytuacji... Jeszcze bardzo mnie irytuje kiedy teściowa tak wychwali dwójkę swoich wnuków a mojego synka umiejętności nie widzi :(A pozostali dwaj wnusiowie, to dzieci syna czy córki? Bo bardzo dawno temu czytałam artykuł, że babcie dużo większą więź czują z dziećmi swoich córek niż synów :) Jak na razie w moim otoczeniu sprawdza się to w 100% :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź A właśnie córki Więc i tu się sprawdza Ale tak czy inaczej powinna na równo traktować ... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja mam taką sytuację w moja wychwala dzieci pod niebiosa, jak by mogła to dupę by im lizała ;) Najmądrzejsze, najpiękniejsze szkoda że dziewczyna 25 letnia nawet nie umie ugotować ziemniaczków, bo mamusia wyręcza we wszystkim .Córunia przecież musi odpocząć po uczeniu A ile słownych bijatyk o tym było ;) W każdym razie uważam że nie powinno wychwalać się pod niebiosa swojego dziecka, bo każde dziecko swoją wartość ma ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Też znam Dziewczyna ma 27 lat ! A mama jej robi kanapki do pracy I mamusia jej bilet miesięczny kupuje i wszystko mamusia A mamusia tylko chwali się córką bo wykształcona ...Ale jak zaradna :/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Czasami chyba jednak każda "po cichutku" porównuje własne dziecko z innym, szczególnie jak porównanie na korzyść naszego wypada:) U nas starszy Synek ma o 3 miesiące starszego kuzyna no i siłą rzeczy jak nie my Rodzice porównujemy to zawsze ktoś w rodzinie się znajdzie. Ja tematu nie podejmuję raczej żeby nie było niepotrzebnych ścięć. Ostatnio siostra tego kuzyna mówi, że zaczęli uczyć Go mówić, bo Olafek młodszy a tyle już słów mówi i powtarza. Tymczasem ja oglądałam niedawno na fejsie córkę koleżanki, która recytowała wierszyk a ma 18 miesięcy. No, ale też się tym nie zamierzam dołować:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość joanna 19 Zgłoś odpowiedź Moja teściowa też bardziej uważa dziecko córki, a z moich to córkę podobną do mego męża czyli swego syna. teściowe to lubią, jak dzieci są podobne do ich dzieci:) moja przy pierwszym dziecku mówiła, że wszystkie dobre strony Oli to po tacie:) zawsze się z tego śmiałam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź każde dziecko ma swój czas- ja widzę i chyba porównuję postęp w rozwoju między jednym a drugim synem ale nie pokazuję tego im widocznie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Często niestety bliźniaki są porównywane... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi

co potrafi 3 miesięczne dziecko forum